W ostatni weekend policjanci garnizonu stołecznego kolejny raz prowadzili działania wymierzone w uczestników nielegalnych wyścigów. Skontrolowano 442 pojazdów, nałożono 162 mandaty karne na łączną kwotę blisko 103 tysięcy złotych. Funkcjonariusze zatrzymali 39 dowodów rejestracyjnych i 8 praw jazdy. Wobec 7 kierujących policjanci skierowali wnioski o ukaranie do sądu, ujawnili też jedną poszukiwaną osobę. Ponadto jeden kierowca był nietrzeźwy. Policjanci prowadzili działania na terenie stolicy i powiatów ościennych
Nielegalne wyścigi organizowane na ulicach to ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Agresywne zachowania kierowców biorących udział w takich wyścigach powodują spadek poczucia bezpieczeństwa wśród pozostałych kierowców. Sen z powiek okolicznych mieszkańców spędzają modyfikowane auta, które niejednokrotnie generują nadmierny hałas. Nie ma mowy o taryfie ulgowej dla kierowców łamiących obowiązujące przepisy.
Działania były prowadzone w Warszawie, a także na terenie podwarszawskich miejscowości. Mają one na celu przede wszystkim poprawę bezpieczeństwa na drogach. Do walki z kierowcami, którzy nie respektują przepisów ruchu drogowego, kierowane są znaczne siły i środki. W działaniach udział wzięli między innymi policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, grupy SPEED, którzy wykorzystują oznakowane i nieoznakowane pojazdy wyposażone w wideo rejestratory, sonometry, a także drony, policjanci Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową, Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP, Oddziału Prewencji Policji, a także policjanci z komend rejonowych i powiatowych garnizonu stołecznego.
Funkcjonariusze reagują na każde zgłoszenie, jak również sami podejmują interwencje własne wszędzie tam, gdzie według ich wiedzy i przekazywanych przez okolicznych mieszkańców zgłoszeń, dochodzi do nieakceptowalnych zachowań na drodze.
W trakcie prowadzonych od piątku do niedzieli (11-13 października) działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa, policjanci w szczególności wzięli „pod lupę” kierujących, którzy przekraczali dopuszczalną prędkość, przejawiali agresywne zachowania na drodze, a także tych, których pojazdy były technicznie niesprawne w świetle obowiązującego prawa.
Przypominamy, że nie są to jedyne działania prowadzone przez policjantów mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach. Regularnie prowadzimy takie akcje jak: „Prędkość” i „Ciche Miasto II”.
Pamiętajmy! Poprawa bezpieczeństwa leży w gestii nas wszystkich: policji, samorządów, mieszkańców i organizacji, które działają na rzecz bezpieczeństwa. Bezpieczna stolica to system naczyń połączonych, w którym każdy ma do odegrania swoją rolę. Bezpieczne ulice to nasze wspólne dobro.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.