CBŚP, Żandarmeria Wojskowa oraz Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) przy wsparciu Europolu, przeprowadziły skoordynowaną akcję pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach. Efektem działań było rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalną produkcją oraz dystrybucją środków anaboliczno-androgennych.
W ramach operacji zatrzymano 7 osób, w tym lidera grupy. Wśród zatrzymanych znalazł się również żołnierz zawodowy. Zabezpieczono trzy linie produkcyjne, sześć magazynów, kilkanaście kilogramów półproduktów oraz tysiące opakowań nielegalnych substancji o łącznej wartości szacowanej na ponad 1,35 mln złotych. Znaleziono także kompletne zestawy do konfekcjonowania preparatów: etykiety, puste opakowania oraz inne komponenty farmaceutyczne.
Śledczy przejęli również trzy sztuki broni palnej — broń krótką, strzelbę oraz karabinek — oraz ponad 200 sztuk amunicji, w tym szczególnie niebezpiecznej amunicji wojskowej.
Nielegalne produkty trafiały do odbiorców w niemal całej Europie, głównie za pośrednictwem sklepów internetowych. Uzyskane z przestępczej działalności środki były inwestowane m.in. w kryptowaluty, które również zabezpieczono podczas działań służb.
Z ustaleń wynika, że miejsca produkcji oraz magazynowania sterydów w żaden sposób nie spełniały norm sanitarnych, co — zgodnie z opiniami ekspertów farmaceutycznych — stanowiło poważne zagrożenie dla zdrowia i życia konsumentów.
Prokurator ze śląskiego pionu PZ PK przedstawił zatrzymanym szereg zarzutów, w tym: udział w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalne wytwarzanie i obrót produktami leczniczymi, narażenie zdrowia i życia wielu osób, posiadanie broni oraz amunicji bez zezwolenia, przestępstwa związane z dopingiem, a także pranie pieniędzy. Jednemu z podejrzanych, uznanemu za kierującego grupą, grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Wobec trzech zatrzymanych sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Pozostali objęci zostali środkami zapobiegawczymi w postaci poręczeń majątkowych i dozorów policyjnych.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.